***
Wracałam od Alex’a i myślałam, czy dobrze zrobiłam. Wydawało mi się, że tak, przynajmniej to było lepsze niż, jakbym miała ich obu oszukiwać, zdradzać. Wiedziałam, że Alex jest bardzo wrażliwym chłopakiem, ale wolę mówić prawdę. Szłam przez park i wspominałam wszystkie chwile spędzone z Lil w tym miejscu. W końcu dotarłam do jej domu. Cieszyłam się, że teraz będę tylko ja i ona, że będziemy się ze wszystkiego śmiały.Otworzyła mi jej mama i zaprosiła do środa, nie wiem, czy wiedziała o nas, wiem, że bardzo dobrze mnie znała. Znałyśmy się już chyba 10 lat. Tak samo, jak z Lilly. Poszłam do jej pokoju, oczywiście się na nią rzuciłam, żeby znów ją przytulić. Przy okazji ona upadła na ziemie, a ja z nią, to był kolejny powód do śmiechu. Wstałam z niej i pomogłam jej wstać. Usiadłyśmy na łóżku i rozmawiałyśmy. Po chwili Lil wzięła swojego laptopa i zaczęłyśmy oglądać różne filmiki na you tube. Znalazłyśmy filmik o dwóch dziewczynach, które są daleko, a jednak widują się, kochają. Pomyślałam, żeby zrobić coś takiego z Lil, choć my widywać możemy się codziennie, ale to było by fajne wspomnienie. Bałam się jej zapytać o to…
- Ej.. Może my też…Zrobimy takie coś.? – zapytałam trochę nieśmiało
- Pewnie głuptasie.! Na pewno będzie dużo śmiechu. – powiedziała z uśmiechem na twarzy.
- Jej tak się cieszę, że Cię mam.
- Też się cieszę. Poczekaj chwilę, pójdę po swój aparat, może coś nagramy, porobimy zdjęcia. – powiedziawszy to wyszła z pokoju. Nie było jej około 5 minut. Pewnie szukała aparatu. W końcu wróciła, w ręce trzymała lustrzankę i eyeliner. Nie wiedziałam po co jej to, ale po chwili wytłumaczyła mi. Chciała mnie umalować jak kotka, siebie w sumie też. Na początku robiłyśmy zwykłe zdjęcia z głupimi minami, jak się przytulamy. Później zaczęłyśmy się całować, a Lilly robiła zdjęcia. Podobało mi się to. Robienie tych zdęć zajęło nam około 2 godzin. Trochę dużo, ale i tak się świetnie bawiłyśmy. Po tym poszłyśmy się wykąpać, osobno oczywiście. Lil poszła pierwsza, a ja zaraz po niej. Gdy wróciłam czekała już na mnie w łóżku. Położyłam się obok niej, złapałam ją za rękę i popatrzyłam na nią, a ona na mnie. Przytuliłam się do niej bardzo mocno i nie chciała jej już nigdy puszczać. Czułam coś, czego nigdy przedtem nie doznałam. To było niesamowite. Położyłyśmy się na łóżku i oglądałyśmy telewizję, Lilly wzięła mnie za rękę, popatrzyła na mnie, a ja na nią i się uśmiechnęłyśmy. Po chwili położyłam się na jej ramieniu i się do niej przytuliłam. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
Rano obudziłam się, ale jej nie było w łóżku. Wzięłam więc laptopa, sprawdziłam parę rzeczy i do pokoju weszła Lil ze śniadaniem. Powiedziała, że zjemy w łóżku. Usiadła koło mnie i zaczęłyśmy jeść. W pewnej chwili ona wzięła Nutelle na palec i mnie usmarowała wokół ust.
- Weź to teraz wyczyść.! Hahahaha.
- A co mi zrobisz, jak nie wyczyszczę.? – uśmiechnęła się uroczo.
- Pocałuję Cię.!
- No to dawaj skoro taka mądra jesteś. – gdy to powiedziała rzuciłam się na nią i zaczęłam ją całować. Ona chyba była z tego zadowolona, bo się nie opierała.
- Podobało się.? – zapytałam z uśmiechem na twarz.
- Może tak, może nie. Hahaha. Ale wiesz.. Kocham Cię…-powiedziała patrząc mi w oczy.
Wiem, że trochę to długie wyszło.
Ale jakoś tak mi się rozpisało .:c
Przepraszam, że długo nie było 2 notki.
Brak czasu, bo szkoła .___.