Kocham ją bardzo, ale boję się reakcji ludzi ze szkoły. Nidy się nie bałam, ale teraz.. Teraz to coś zupełnie innego. Wiem, jak Lilly się czuła jak wszyscy się dowiedzieli, wiem, jak zareagowali. Byłam wtedy przy niej tylko ja, teraz ona będzie przy mnie. Jestem bardzo wrażliwa i uczuciowa, a jeszcze bardziej od wypadku rodziców. Sama nie umiem sobie radzić z emocjami. Większość osób nie wie nawet, że sobie z tym nie radzi. Jednak ja uświadomiłam sobie o tym dość niedawno. Po za tym do tej pory lokowałam moje uczucia gdzie popadnie, jednak przyszedł dzień, że spodobała mi się moja przyjaciółka i od tamtej pory ciągle tylko ona jest mi w głowię, cieszę się, że potoczyło się tak jak się potoczyło.
W kawiarni usiadłyśmy na miejscu, zamówiłyśmy kawę i coś słodkiego. Nie wiedziałam, jak mam zacząć z nią rozmowę, jak jej to wszystko wytłumaczyć, żeby nie zrozumiała mnie źle. Ale w końcu przełamałam się i zaczęłam mówić.
- Więc no.. Kochanie nie chcę, żebyś mnie źle zrozumiałam.. Bardzo Cię kocham. Ale jak już wiesz po prostu boję się reakcji ludzi, boję się, że będą mnie wyzywać.. – powiedziałam ze smutkiem.
- Wiem, co musisz teraz czuć. Pamiętam, jak mówiłam Tobie pierwszy raz o mojej orientacji. Też się strasznie bałam i nie wiedziałam, jak zareagujesz. Jednak byłaś przy mnie, pocieszałaś, jak jakaś dziewczyna ze mną zerwała i to się liczy. Jeśli ktoś jest Twoim przyjacielem zostanie przy Tobie nie ważne, co by się stało, zaakceptuje Cię taką jaką jesteś – powiedziała i przejechała mi dłonią po policzku. Czułam, że wie co robi. Co prawda wciąż myślałam o szkole, ale powiedziała jeszcze, że przejdziemy przez to razem.
Przed wejściem do szkoły zatrzymałyśmy się, spojrzałyśmy na siebie i się uśmiechnęłyśmy do siebie. Dodało mi to odwagi. Weszłyśmy do budynku, na górze również szłyśmy razem trzymając się za ręce. Przeszłyśmy przez grupkę chłopaków, jeden z nich nas zaczepił.
- No pocałujcie się teraz jeszcze – powiedział z szyderczym uśmieszkiem.
- A co podnieci Cię to.? – odpowiedziałam. Chyba go to zatkało, bo już się nie odezwał.
Proszę bardzo.;p
Oto po długim oczekiwaniu
W końcu się doczekaliście.:D
Proszę Was o komentarze.
Chociaż 3. Wtedy będzie
następny rozdział.;p